Jest coś niezwykłego w czerwonej, spalonej słońcem, ziemi Apulii. W jej roślinności która pomimo uciążliwego gorąca rośnie wytrwale, służąc w potrzebie wyczekanym przez człowieka cieniem. Wyłaniająca się momentami dzikość tutejszego krajobrazu zniewala. Szczególnie tam, gdzie stoją jeszcze kamienne ruiny domostw, świadczące o dawnym zamieszkiwaniu tych okolic. Podnosząc do góry głowę, widać głęboki błękit nieba, który już chwilę później przybiera intensywne odcienie kobaltu, charakterystyczne dla oblewającego ten region ogromu Królestwa Neptuna.



Mażena
1 września 2014 at 7:08 pmJest pięknie, choć pewnie życie nie rozpieszcza..
Blanka
1 września 2014 at 7:31 pmTo prawda… Chociaż przyroda wiele wynagradza…
Pozdrawiam ciepło i dziękuję za tak wiele komentarzy 🙂