Blog posts

Podróże kulinarne: przystanek CRU.DOP w Rzymie

Podróże kulinarne: przystanek CRU.DOP w Rzymie

Kulinaria, Włochy, włoskość, podróże
Wyznaję zasadę, że nie można zwiedzać Włoch bez poznawania włoskiej kuchni. Dlatego też w każdym regionie, ochoczo zakosztowuję lokalnych specjałów. Czasami ktoś poleci mi jakieś szczególne miejsce, ale bywa, że odkrywam moje późniejsze świątynie kulinarne zupełnie przypadkiem. W lokalu liczy się dla mnie przede wszystkim świetne jedzenie oraz dobre włoskie wino. Chociaż potrzebuję też, by miał wyrazistą „osobowość” lub jak kto woli – po prostu duszę. A gdy jeszcze, dodatkowo, chef – artysta opowiada mi ze szczegółami o przygotowywanych właśnie kulinarnych fantazjach, czuję że trafiłam w dziesiątkę. Tak jak zdarzyło się w rzymskim wine barze„CRU. DOP”, który ma też, notabene, interesujący polski wątek.

Nestor  Grojewski podczas swoich kulinarnych
opowieści zza kuchennej lady w „CRU. DOP”

Lokal prowadzi Nestor Grojewski – osobisty kucharz Martina Scorsese – w czasie gdy ten ostatni kręcił w Wiecznym Mieście „Gangi Nowego Jorku”. I tak jak tworzył wówczas dla wielkiego reżysera, Nestor tworzy teraz dla nas, co wieczór, improwizując i bawiąc się sztuką jedzenia. Kto ma ochotę na opowieści o ostrygach, a potem na ich bajeczny smak (obowiązkowo tych, które zdobyły złote, srebne lub brązowe medale), niech wie, że „CRU. DOP”, to właściwy adres. Tu też zjadłam finezyjnie połączone carpaccio z tuńczyka z przepysznym wędzonym boczkiem. Miłośnicy frutti di mare oraz tatara, zupełnie jak w domu (albo i lepszego), znajdą w tym lokalu swoje miejsce na ziemi. W „CRU. DOP” jest też spory wybór dobrego wina, a także wędlin, serów oraz wyśmienitych słodkości. Nestor jest zawsze za kuchenną ladą, gdzie – na naszych oczach – tworzy swoje kulinarne kreacje. Warto zagaić rozmowę – opowiada zajmująco o jedzeniu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *