Blog posts

Do kupienia mój nowy przewodnik po Rzymie

Do kupienia mój nowy przewodnik po Rzymie

Włochy, włoskość, podróże

Długo na niego czekałam, ale w końcu jest – mój nowy przewodnik po Rzymie. Mieście najatrakcyjniejszym turystycznie i prawdopodobnie też najbardziej niezwykłym we Włoszech. Mieście po prostu skazanym na sukces, no bo jak nie zakochać się w Rzymie, który czytany wspak w oryginalnym zapisie swojej nazwy, przemienia się w „miłość” (tak, tak, ROMA=AMOR).

Licząca blisko 3 tys. lat historia Rzymu splatała się przez wieki z dziejami świata, a niejednokrotnie też je kształtowała (raz dobrym słowem, a innym razem orężem). Każda z epok pozostawiła tu po sobie trwałe ślady. Co ciekawe, współgrają one harmonijnie ze współczesnością w sposób nigdzie indziej niespotykany. Jakąkolwiek ilość czasu nie spędzi się w Wiecznym Mieście, to i tak zbyt krótko, aby poznać większość jego tajemnic. Z całą pewnością, nie starczyłoby nawet całego życia, by odkryć je wszystkie.

Mój przewodnik po Rzymie – o czym piszę?

Nie ma na świecie drugiego takiego miejsca, w którym można podziwiać porównywalną z rzymską ilość arcydzieł sztuki reprezentujących wszystkie epoki: od starożytności po współczesność. Nie bez przyczyny Wieczne Miasto zwie się też największym muzeum świata na wolnym powietrzu. Fenomen Rzymu polega jednak na tym, że jest on zaprzeczeniem martwego skansenu, w którym zabytki funkcjonują tylko na zasadzie muzealnych eksponatów.

W Rzymie nic się nie zmarnuje. Starożytne akwedukty, mury i kolumny, średniowieczne czy  barokowe kościoły, niezliczone fontanny i pałace dawnej arystokracji, są naturalnym tłem dla codziennego życia rzymian i współtworzą sylwetkę współczesnego miasta.

Najlepszym przykładem jest tu Koloseum, które na planie komunikacji miejskiej wyznacza jedynie kolejny przystanek (z trudem rozbudowywango) rzymskiego metra. Szukając prawdziwego oblicza dzisiejszego Rzymu nie można jednak uciec od historii. Jej duch jest tu zawsze obecny i prawdopodobnie każdy z zakątków snuje jakąś opowieść. Warto zatrzymać się na chwilę i posłuchać.

Różne oblicza Rzymu – znajdź Twoje

Jan Parandowski, polski pisarz, eseista i archeolog, powiedział kiedyś, że każdy ma taki Rzym, na jaki zasługuje. Ja powiedziałabym dzisiaj, że taki, jakiego szuka. Miasto ma tyle twarzy, ile kieruje się nań spojrzeń. Nie ma się jednak co łudzić, że dla każdego spotkanie z Wiecznym Miastem jest oczywiście miłością od pierwszego wejrzenia. Czasami trzeba się mocno napracować, by zaiskrzyło uczucie. Ale kto raz pokocha Rzym, to już na zawsze. W tym przewodniku poznacie moje spojrzenie na to miasto. A tutaj link, gdzie można go nabyć.

(fragmenty powyższej treści pochodzą z przewodnika Rzym i Watykan. Inspirator Podróżniczy, wyd. Pascal)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *