Wierzyć mi się nie chce, ale to święta prawda. Właśnie upływa rok od chwili gdy zaczęłam dzielić się z Wami moimi wrażeniami z podróży po Włoszech. Zaczynając pisanie, nie wiedziałam dokąd mnie ono doprowadzi. Doprowadziło nieoczekiwanie do różnych wyzwań: do dwóch kolejnych przewodników (pierwszy to przedstawiana już wcześniej „Wenecja po drugiej stronie lustra”, natomiast tajemnicę drugiego wyjawię dopiero za kilka miesięcy), a także do opracowania kilku zupełnie dla mnie nowych projektów (w tym również fotograficznych i kulinarnych). Jednak przede wszystkim, podróżowanie wspólnie z Wami Autostradą Słońca pozwoliło mi na poznanie wielu ciekawych osób, których pewnie inaczej bym nie spotkała oraz na odkrycie nowych, fascynujących miejsc. Miejsc takich jak np. Wyspy Eolskie (Isole Eolie) i widoczny tu Wulkan (Isola di Vulcano).
![]() |
| Wyspy Eolskie (Isole Eolie) były scenerią wielu mitów – trudno się temu dziwić, do dziś zachowały baśniowy wygląd |
![]() |
| Zatoczki Wulkanu, w których można korzystać z błotnych kąpieli |
![]() |
| Czarne plaże to charakterystyka wielu wysp Sycylii |






Ewa
8 czerwca 2013 at 7:35 pmEch, wspomnienia! Isola di Vulcano jedno z moich najpiękniejszych! Wulkan zdobyty w palącym niemiłosiernie słońcu, potem moczenie w siarce i zapach nie do sprania z kostiumu kąpielowego!
Ech, mogłabym tam czekać na odpłyniecie statku i kilka dni… Też pisałam o Wyspach Liparyjskich na blogu. Moje dwie ulubione wyspy to Sycylia i Cypr.
Gratuluję blogowej rocznicy i życzę wspaniałych, nowych odkryć :)))
Mażena
11 czerwca 2013 at 12:38 pmGratuluję! marzę o Sycylii /jak zbudują most z lądu – może wtedy/.
Pisz, publikuj! Pozdrawiam serdecznie!
Anna
22 czerwca 2013 at 3:42 pmJuż mam ochotę tam pojechać!! Piękne zdjęcia. Gratuluję roczku 🙂