Blog posts

Powolna opowieść o Wenecji. Niebawem w moim przewodniku.

Powolna opowieść o Wenecji. Niebawem w moim przewodniku.

Slow & Eko, Włochy, włoskość, podróże

Przewodnik po Wenecji, nawet tej „innej”, powolnej, który nie wspomina słowem o jej największych zabytkach, może budzić pewne zastrzeżenia. W mojej najnowszej publikacji świadomie idę jednak w tym kierunku, pomna słów chorwackiego pisarza Predraga Matvejević’a, który pisał że: „Ten, kto znowu opisuje Bazylikę i Plac Świętego Marka albo Kampanilę, kościół Santa Maria della Salute, Ca d’Oro, Ponte dei Sospiri, tradycyjny karnawał, regaty historyczne, sławną galerię dożów Bucintoro i tak dalej, nie wie, na co się naraża: udaje się to rzadko, może raz na całe pokolenie, dwa, trzy razy na sto lat.” 

To dlatego, prowadząc powolnym krokiem po Wenecji na kartach mojego przewodnika, chcę by te najsłynniejsze perły Serenissimej, które zawładnęły świadomością powszechnego odbiorcy na kanwie filmów, literatury i malarstwa, przemówiały same, przede wszystkim do zmysłu wzroku. Do ich podziwiania zachęcam, w miarę możliwości, o poranku lub późnym wieczorem: prawdziwe piękno tych miejsc widać dopiero wtedy, gdy nie przesłaniają ich tłumy.
Za to by poznać prawdziwą duszę Wenecji i dotrzeć do jej serca, kieruję podróżnego w najbardziej ukryte zakamarki miasta.

W wąziutkie uliczki centrum, gdzie z trudnością otwiera się okno, tak aby nie dotkąć okiennic kamienicy z naprzeciwka. Albo ku małym, bocznym kanałom, przy których, wyglądając zza firanki, można zatrzymać wzrok na wciąganym przez sąsiadkę z piętra wyżej koszyku z zakupami. O takiej właśnie Wenecji opowiadam w moim przewodniku-ebooku „Wenecja po drugiej stronie lustra”. Już wkrótce szczegóły o tym, gdzie go kupić.

Fot. Dimitri Capuani

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *