Blog posts

Toskania, noworocznie

Toskania, noworocznie

Włochy, włoskość, podróże

Tym razem bez postanowień noworocznych, po prostu próbuję wrócić do pisania. To nie takie proste po tym jak w 2019 r. na blogu ukazały się tylko dwa posty. Celowo nie pisałam na siłę, czekając aż wena przypomni sobie o mnie i znów poczuję, że chcę opowiadać o „moich” włoskich miejscach. Toskania to jedno z nich.

Toskania to też dla mnie zawsze źródło inspiracji. Raczej poza sezonem (jak się da), wtedy najbardziej potrafi mnie zaskoczyć. Jak w ten noworoczny poranek: głębią błękitu nieba i ciepłem słońca. Tylko tyle i aż tyle. W styczniu powiedziałabym raczej, że aż tyle 😉

Toskania potrafi dać wiele. Prawdopodobnie każdemu to, czego akurat szuka. To też region powrotów, dla mnie na pewno. Nie wiem ile razy już tu byłam i kto wie, ile jeszcze razy zawitam. Czasami na dłużej, innym razem po prostu na jeden dzień. Tylko po to, by poczuć wokół Toskanię. I zabrać jej cząstkę ze sobą. Gdziekolwiek dalej jadę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *