Blog posts

Umbria: podróż w rytmie slow

Umbria: podróż w rytmie slow

Lifestyle, Slow & Eko, Włochy, włoskość, podróże

Lubię myśleć o Umbrii, jak o trochę mniejszej Toskanii. Bo jest tu naprawdę wszystko, co tak zachwyca u jej bardziej światowej sąsiadki. Przy czym podróżowanie po tym regionie łączy się z filozofią nieco wolniejszego przemieszczania. Chociażby dlatego, że nie ma tu autostrad. I bardzo dobrze! Na to tylko czekam 🙂

Z Umbrią, w moim przypadku, to była chyba typowa miłość od pierwszego wejrzenia: zauroczenie krajobrazami, zachwyt nad nieco wolniejszym trybem życia, oszołomienie kuchnią, upojenie winem i wielka fascynacja wciąż żywymi tu śladami bardzo odległej historii. Zresztą, to właśnie w tym regionie przyszło mi kiedyś zatrzymać się w „najstarszym” bed and breakfast, mieszczącym się w budynku z, bagatela, IX stulecia.

Tak naprawdę, nie potrafiłabym wskazać w Umbrii trzech, pięciu, czy nawet dziesięciu miejsc, które według mnie trzeba zobaczyć. Jest ich znacznie więcej. To idealny region na podróż bez końca (lub powroty bez końca), bo tyle tutaj skarbów. Motyw podróży rozwija się w Umbrii genialnie: od pierwszego miejsca, widoku, inspiracji historią, do kolejnych wyznaczanych sobie bez pośpiechu przystanków i met.

Zieleń Umbrii zniewala, a brak dostępu do wybrzeża powoduje, że nie rodzą się rozpraszające myśli o tym, czy aby na jedno popołudnie nie wyskoczyć nad morze. Jadąc jakąkolwiek drogą, w którymkolwiek kierunku mija się góry, lasy, pagórki, winnice, gaje oliwne. Jest sielsko, relaksująco. W małych miejscowościach w sklepach zapytają jeszcze skąd jesteśmy, i czy Umbria się podoba. „Bella? Bella! Jasne! 🙂 

Zamienione słowo z nieznajomym, uśmiech, jakaś mała, zaimprowizowana degustacja tego, co jest akurat w sklepie pod ręką. W ten sposób tworzy się ten jedyny w swoim stylu „umbryjski” klimat. Mniej „światowy” niż w Toskanii, ale w tym samym tonie. Dla mnie nie do podrobienia.

Nie potrafię oprzeć się Umbrii. Wracam kilkakrotnie w te same miejsca, za każdym razem znów ucząc się, że można poruszać się wolniej, że warto zatrzymać się na drodze i spojrzeć w spokoju na kolejną panoramę, która wywołała zachwyt. To co, że tyle ich już dzisiaj było. W końcu to Umbria, więc pewnie przed zachodem słońca jeszcze wiele będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *