Blog posts

Archipelag Toskański – rozsypane perły Afrodyty

Archipelag Toskański – rozsypane perły Afrodyty

Slow & Eko, Włochy, włoskość, podróże

Już wiem, dlaczego Archipelag Toskański jest tak zachwycająco urodziwy! Bo, zgodnie z mitami, jego powstanie firmuje sama Afrodyta – bogini miłości i piękna.

Jak chce legenda, wezwana pewnego poranka przez Zeusa, najpiękniejsza z mitycznych greckich bogiń – Afrodyta – wkładała w pośpiechu na szyję długi sznur pereł. Niestety na skutek jej nieuwagi, a może z zaspania, drogocenny naszyjnik zerwał się i perły potoczyły się w kierunku Morza Tyrreńskiego. Siedem z nich zatrzymało się naprzeciw wybrzeża Toskanii i w ten właśnie sposób narodziły się główne wyspy tutejszego archipelagu: Elba, Giglio, Capraia, Pianosa, Giannutri, Gorgona i Montecristo.

Słynna na całym świecie toskańska Elba – rajskie więzienie Napoleona

Największą i najbardziej znaną wśród turystów toskańską wyspą jest Elba, bajkowa pod względem przyrody, zapamiętana też jako dawne więzienie Bonapartego. Dużą popularnością cieszy się również, nieco bardziej off-owa, druga pod względem wielkości – Giglio, chociaż jej powierzchnia to tylko niespełna 10% niedalekiej Elby. Najbardziej fascynującą historię ma natomiast jedyna niezamieszkała z wysp archipelagu – Montecristo, która wznosi się na 645 m. ponad taflą morza. W średniowieczu była schronieniem dla mnichów, którym udało się zbiec przed napadającymi na statki piratami. Najprawdopodobniej stąd też wzięła się jej nazwa – Góra Chrystusa. Wyspę rozsławił w XIX w. francuski pisarz Alexandre Dumas, który tutaj właśnie umiejscowił fabułę jednej ze swoich najsłynniejszych powieści – „Hrabia Monte Christo”.

Isola del Giglio – dużo mniejsza i spokojniejsza od Elby

Tak naprawdę kocham cały Archipelag Toskański, chociaż moją faworytką pozostaje Capraia – położona najdalej od stałego lądu. Tak naprawdę bliżej stąd do francuskiej Korsyki, niż do włoskiej Toskanii, ale od kiedy otwarto tu w 2003 r. niewielki port – Marina di Capraia – wyspa stała się łatwiej osiągalna. Uwielbiam też Giannutri – o charakterystycznym kształcie półksiężyca, otwartego w kierunku wschodnim. Ten maleńki skrawek lądu ma zaledwie pół kilometra szerokości i niespełna 5 km długości i jest najdalej wysuniętym na południe punktem Archipelagu Toskańskiego. Aby chronić faunę tego miniaturowego Edenu, wprowadzono na terenie wyspy kilka surowo przestrzeganych reguł, a także, w okresie najgorętszego sezonu turystycznego, ograniczenia co do ilości odwiedzających ją w ciągu dnia osób.

Capraia, coraz bardziej popularna, ale wciąż jeszcze mocno dzika

Jest jeszcze, oczywiście, Gorgona – po grecku „Syrena”. To najdziksza i najbardziej niedostępna z toskańskich wysp. Zafascynowała już samego Dante Alighieri, który opisał ją w „Boskiej Komedii”. Na wyspie jest zakład karny i dlatego można ją zwiedzać wyłącznie z licencjonowanym przewodnikiem. Wycieczki organizowane są w określone dni, zazwyczaj raz w tygodniu, i na stałym szlaku. Nie ma co liczyć na kąpiel w morzu i typową turystykę, a cumowanie prywatnych łódek w tutejszym porcie jest dozwolone wyłącznie w razie zagrożenia życia pasażerów. Skalista Gorgona jest najmniejszą wyspą Archipelagu Toskańskiego: o powierzchni niewiele ponad 2 km kw. I w końcu docieramy też do Pianosy. W latach 1858–1998 również na tej wyspie znajdowało się więzienie, przez pewien okres także o zaostrzonym rygorze. Ze względu na istnienie zakładu karnego, przez półtora wieku wstęp tu był zabroniony i dopiero niedawno pojawiły się licznie projekty ożywienia wyspy.

Archipelag Toskański to 18 tys. ha powierzchni lądowej i 61 tys. ha wód. Jego bogactwa naturalne są częścią parku narodowego – Il Parco Nazionale dell’Arcipelago Toscano.

Zerknij, jakie są aktualnie promocje noclegów na toskańskich wyspach.



Booking.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *