Blog posts

Toskańska Maremma: Sorano widziane inaczej

Toskańska Maremma: Sorano widziane inaczej

Kulinaria, Slow & Eko, Włochy, włoskość, podróże

Toskańska Maremma jest dla mnie jak powiew przeszłości. Widoki niczym z pocztówek vintage, prezentują się zupełnie inaczej niż w światowej części Toskanii – idealnym pod każdym względem Chianti.

Maremma jest bardziej dzika, autentyczna, o zróżnicowanym krajobrazie pól, wzgórz, wybrzeża morskiego i malowniczych tufowych miasteczek. Weźmy np. takie Sorano – wyżłobione w skale tufowej – którego domostwa tworzą kuriozalną jedność z otaczającą miejscowość przyrodą.

Sorano zachwyca prostotą, kolorami ziemi. Na próżno szukać tutaj wypełnionych kolorowymi kwiatami ogródków i równiutko przyciętej trawy.

Idąc wzdłuż Via Roma natrafimy za to na warsztat, w którym jedna z mieszkanek miejscowości wyrabia na drutach swetry, często siedząc u progu drzwi wejściowych. Przy tej samej ulicy jest też bardzo domowa restauracja – Locanda dell’Arco, gdzie zbliżająca się do osiemdziesięciu lat signora podając do stołu, opowiada historie zawieszonych na ścianach fotografii.

LOcanda dell'Arco, Sorano
Locanda dell’Arco w Sorano

Wskazując na czarno-białe zdjęcie z 1941 r., które przedstawia przyjęcie weselne w Turynie – wspomina – „panną młodą jest moja siostra. Była o siedemnaście lat ode mnie starsza. Ja jestem tutaj, w tej białej sukience, miałam tylko trzy lata. Musiałam być niezłą niespodzianką dla moich rodziców, bo rodzeństwo było dużo starsze. Pasowałam do nich jak kapusta na podwieczorek” – kończy opowieść i wraca do kuchni. Nie mam co do tego wątpliwości, historie każdego miejsca tworzą ludzie. Uwielbiam je odkrywać.

Nie lada odkryciem był też dla mnie nocleg w znajdującym się pod Sorano biologicznym gospodarstwie agroturystycznym Sant’Egle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *