Blog posts

Fave e pecorino, czyli bób z serem pecorino

Fave e pecorino, czyli bób z serem pecorino

Kulinaria, Włochy, włoskość, podróże

Gdy kuchnia włoska jest wyrafinowana, wtedy czapki z głów, bowiem tylko mocno wtajemniczeni potrafią dotrzymać kroku przygotowywaniu niektórych dań. W swojej wersji tradycyjnej, włoskie kulinaria potrafią być też jednak niewiarygodnie proste, jak przy okazji uwielbianego w tym okresie przez rzymian przepisu na fave e pecorino, czyli surowy bób z serem pecorino.

O tym że Włosi sporo wiedzą o warzywach, przekonała nas już wieki temu Królowa Bona, której jedną z tradycyjnie uznawanych zasług było właśnie urozmaicenie polskiego jadła tzw. „włoszczyzną”. Włoskie podejście do spożywania wszelkiej maści roślin jest oczywiście bardzo kreatywne: czasem wystarczy zwykłe połączenie jakiegoś surowego warzywa z lokalnym specjałem, jak w przypadku wspomnianego już bobu z rzymskim serem pecorino, i mamy gotowe danie którego przygotowania nie odmówi nam żaden szanujący się lokal gastronomiczny w Wiecznym Mieście. Szczególnie w tym okresie, bo jak mówi włoskie przysłowie: „Primo maggio in arrivo, tempo di fave e pecorino”, czyli „Z nadchodzącym pierwszym maja, czas na bób i pecorino”. Niektórzy dodają do owego przysłowia jeszcze „una fiaschetta di vino”: to zrozumiałe, wszak jesteśmy we Włoszech i byłoby grzechem nie spożyć posiłku bez lokalnego wina. Dla wybierających się do Rzymu jeszcze w któryś z majowych weekendów, to ostatnia w tym roku szansa, by zakosztować niezwykłego połączenia smaków delikatnego bobu ze zdecydowanym, lekko pikantnym owczym serem pecorino. Gorąco polecam!

1 Komentarz

  1. Bozena Baran
    4 maja 2015 at 11:37 am
    Odpowiedz

    To danie to dla mnie ciekawostka, dotychczas jadłam bób gotowany. W Italii nauczyłam się jeść młody bób gotowany w strąkach, też smakuje wybornie. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *