Blog posts

In vino veritas

In vino veritas

Kulinaria, Włochy, włoskość, podróże
Jak to mawiają, „w winie, prawda”. I ileż prawdy w samej tej sentencji. Wiadomo o tym zresztą nie od dzisiaj, wystarczy wczytać się w twórczość największych myślicieli okresu starożytności. Jak przekonywał m.in. Horacy – rzymski poeta liryczny żyjący w I w. p.n.e. – „wino oświetla zacienione zakamarki duszy i czyni cuda, uwalniając utrudzone serca z nieznośnych ciężarów.” Lubię od czasu do czasu weryfikować tę antyczną mądrość osobiście, i o ile to możliwe u źródła, w sceneriach zielonych winnic różnych regionów Italii.

Pejzaż gminy Rufina

W ubiegły weekend wybór padł na Toskanię – wizytówkę włoskiego przemysłu winiarskiego per eccellenza. W okolicach Florencji, a dokładnie w niewielkiej gminie Rufina i jej sąsiedztwie, produkowane jest Chianti Rufina, którego ciekawą kompozycję tworzą szczepy Sangiovese z domieszką Canaiolo oraz Colorino. Wino to może pochwalić się wysokimi notowaniami wśród znawców. Polecam zakosztować go np. z winnic markizów Frescobaldi, kultywujących rodzinną tradycję produkcji wina już od ponad 700 lat.

Sylwetka zamku w osadzie Nipozzano

W osadzie Nipozzano, w scenerii zamku, którego pierwotna sylwetka sięga XI stulecia, ten znany toskański ród posiada ponad 300 hektarów winnic. Warto wiedzieć, że swoim doskonałym winem Frescobaldi uraczyli zacne grono znakomitych gości zaproszonych na bajkowy ślub księcia Williama i Kate Middlton. Jak tu zatem odmówić sobie lampki tego szlachetnego trunku również i na własnym stole? Szczególnie podczas wyznawania komuś jakiejś naprawdę arcyważnej prawdy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *