Blog posts

Różne odsłony Wenecji

Różne odsłony Wenecji

Włochy, włoskość, podróże

Wielokrotnie słyszałam zdanie, że nie ma jednej Wenecji. Najczęściej przekonywano mnie, że jest ich kilka. Czasami zdarzały się też jednak i śmielsze stwierdzenia, że Wenecja ma tyle twarzy, ile patrzy na nią osób. Na każdym wywiera bowiem inne wrażenie, każdemu odsłania się z nieco innej strony. Jedno jest pewne, by poznać prawdziwą duszę Wenecji, trzeba tu wracać. Albo mieć to szczęście, by zatrzymać się w mieście na dłużej. I wtedy codziennie, poniekąd ze zdziwieniem, odkrywa się wciąż to nowe jego oblicza. Choć wiele zależy też od tego gdzie się zatrzymamy.

Mieszkając przy bulwarze Zattere (Fondamenta delle Zattere), z okna widać otwarte morze i rozmach niczym nie przysłoniętego nieba.

Widok od strony Fondamenta delle Zattere – po drugiej stronie Giudecca

W ciemnych, wąziutkich uliczkach centrum z trudnością otwiera się okno, tak by nie dotknąć okiennic kamienicy z naprzeciwka. 

Niektóre wąskie uliczki Wenecji są naprawdę wąskie. Podobno tych
o szerokości poniżej jednego metra jest w mieście ok. dziesięciu.

Pokój z widokiem na Canal Grande dostarcza wrażeń zamieszkiwania przy najbardziej zatłoczonych arteriach wielkiego miasta. Natomiast przy mniejszych kanałach w dzielnicy portowej, wyglądając zza firanki, można nagle zatrzymać wzrok na suszącym się praniu lub wciąganym przez sąsiadkę z piętra wyżej koszyku z zakupami.
Wiszące za oknem pranie, to w dzielnicy portowej absolutna codzienność

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *